19.2.06

Electric Kool Aid Acid Test

AmoksycylinaPrzeszmuglowany przezornie przed laty francuski psik-psikacz antyapsikacz dawno już wyzionął ducha, a tu środek sezonu na potoki w zatokach i gronkowce z paciorkowcami przpuściły na mnie atak z powietrza, flegmatycznie lecz skutecznie. Głowa kręci sinusoidalnie, w uszach szum śrub niszczyciela, w oczach łzaga, w płucach rzęzi jak diesel w zenzie, jednym słowem gorączka sobotniej nocy i blokada w Zatoce Świń. Strasznym świństwem się te zatoki zablokowały, więc, bez paryskich perfum donozdrzowych (bo chyba nie "donośnych"?) się ostawszy, nie pozostało mi nic innego jak oddać się pod opiekę amerykańskiej medycyny i farmacji. Jako że dzisiaj dzień święty, skierowałem swe choć raz niezasłużenie chwiejne kroki do "centrum nagłej opieki medycznej", czyli skrzyżowania przychodni z izbą przyjęć, z przewagą tej pierwszej. Obsługa też była prawie nagła (2 godziny w poczekalni, 5 minut badania, rachunek prosto do ubezpieczalni), ale za to zupełnie bezbolesna psychicznie i fizycznie, a organizacja pracy pozostawiła pacjenta, przyzwyczajonego do polskiej służby zdrowia, w szoku porównywalnym z septycznym lub pooperacyjnym. Receptę wypisaną ręką młodej pani doktor o azjatyckim wyglądzie i akcencie zaniosłem do apteki na rogu Siedemnastej i P, i po jakiejś godzinie z okładem (zimnym) odebrałem buteleczkę wypełnioną tabletkami zawierającymi C16H19N3O5S, czyli półsyntetyczny kwach znany w naszych stronach pod dźwięczną nazwą amoksycylina. Czegóż to ludzie nie wymyślą. Właśnie połknąłem pierwszą pigułkę, spłukując ją dla śmiechu szklanicą Guinessa. Chyba już słyszę kroki Komandora...

Bart, 19:05   Komentarze (1)

Komentarze (1)

i jak? pomaga ta amoksycylina?

thernity, 8:15 AM  

Dodaj komentarz

Archiwum

styczeń 2005
luty 2005
marzec 2005
kwiecień 2005
czerwiec 2005
październik 2005
listopad 2005
styczeń 2006
luty 2006
czerwiec 2006
wrzesień 2006
styczeń 2007
czerwiec 2007