14.1.06

Nostalgia

Każdego, nawet - jak niżej podpisany - utwardzonego cynizmem emigranta, dopada kiedyś zasmarkana nostalgia, patetyczna tęsknota. Ot, wyszedł wieczorem z baru, w Paryżu, Ottawie, Montevideo, i zanim lodowata entropia nocy zdążyła całkowicie schłodzić gorącą głowę, zdało mu się, że usłyszał znajomą melodię, że poczuł zapach potrawy z dzieciństwa, że ujrzał twarz o znajomych rysach. Taki mały wybryk podświadomości, niewielka łzawa szczelina w skrupulatnie utrzymanej zaporze codzienności, a potrafi dokonać nie lada spustoszenia.

Tej nocy nie był to zapach, twarz, czy melodia, ale fragment tekstu Grabaża z ostatniej płyty Pidżamy Porno:

Jadę przez urojone miasta
Dzielnice polarne
Jest jednak coś co mnie trzyma tu tym bardziej
Polskie filmy biało-czarne.

Bart, 01:08   Komentarze (2)

Komentarze (2)

każdego to łapie....
dobrze, że takie chwile nie łapią codziennie:)

thernity, 7:34 AM  

nie chce spłaszczać, ale jest taka inna melodia zdaje się kojąca -weź na kolana psa....
pozdro Przyjacielu

bArtek, 3:08 PM  

Dodaj komentarz

Archiwum

styczeń 2005
luty 2005
marzec 2005
kwiecień 2005
czerwiec 2005
październik 2005
listopad 2005
styczeń 2006
luty 2006
czerwiec 2006
wrzesień 2006
styczeń 2007
czerwiec 2007