14.6.05

Nowy stary aparat

Lwica czyli lwia samica.
Ogród zoologiczny w Waszyngtonie. Minolta 3xi (obiektyw Sigma 400mm).


Człowiek na starość dziwaczeje. I tak, zamiast się rozwijać i kupić sobie porządny aparat cyfrowy, postanowiłem pobawić się fotografią tradycyjną. Kupiłem stary, używany aparat Minolta Maxxum 3xi (w Europie znany jako Minolta Dynax 3xi) i bardzo mnie to podekscytowało (wiem, wiem, wołajcie doktora). Aparat jest prosty - żadnych bajerów, wyrafinownych funkcji - po prostu łatwe w użyciu narzędzie. Czytelników sentropii uprasza się o cierpliwość: pierwszy zestaw fotografii pojawi się wkrótce. Tymczasem, zdjęcie zrobione przez niżej podpisanego takim samym, ale nie tym samym, aparatem. Proszę państwa, oto lew. A dokładniej lwica. (Samiec położył się w cieniu i nie był fotogeniczny).

Bart, 17:07   Komentarze (1)

Żar leje się z nieba

40 stopni ciepłaUpał. Skwar. Ukrop. Duchota. Słońce praży niemiłosiernie od rana do wieczora. Wyprażeni przechodnie przemykają pod budynkami szukając cienia, samochody grzęzną w asfalcie i przegrzewają silniki.

Według portalu weather.com (patrz obrazek) dzisiaj w Waszyngtonie rzeczywista (czyli mierzalna) temperatura powietrza wynosi 34 stopnie Celsjusza, a temperatura odczuwalna 40 stopni. Wilgotność 61%. Zmęczenie 80%. Pragnienie 90%. Rozleniwienie, 99%. Wczoraj padało, ale nikt tego już nie pamięta... Napijmy się oranżady, ja płacę!

Bart, 09:46   Komentarze (0)

11.6.05

Homeland Security

Haubica pod KapitolemNa początku maja Departament Bezpieczeństwa Narodowego (niektóre źródła podają nazwę "Departament Bezpieczeństwa Krajowego", ale jakoś mi to nie brzmi) zorganizował w Waszyngtonie festyn, na którym można było podziwiać sprzęt wojskowy, policyjny i antyterrorystyczny oraz otrzeć się o tych bezimiennych bohaterów, którzy nie śpią, aby spać mógł ktoś. Poszedłem, bo lubię wiedzieć, na co idą moje podatki (no, nie ukrywam, była też w tym jakaś niezdrowa fascynacja, pragnienie zobaczenia z bliska nowoczesnej techniki służącej do uśmiercania bliźnich). Sporą przestrzeń słynnego trawnika (eng. The Mall) przed Kapitolem ogrodzono siatką, za którą gapie mogli podziwiać między innymi haubice samobieżne (na zdjęciu), czołgi Abrams, samoloty F-16, śmigłowce, wozy terenowe Humvee i całą masę drobniejszego sprzętu i wyposażenia (np. zdalnie sterowane, uzbrojone roboty do walk ulicznych). Można też było porozmawiać z przedstawicielami wielu służb mundurowych USA oraz zaciągnąć się do którejś z nich (oficerowie odpowiedzialni za rekrutację mieli najładniej odprasowane mundury). Festyn cieszył się dużą popularnością; rodzice z powagą rozmawiali z żołnierzami, a dzieciaki wdrapywały się na czołgi. Ot, weekend w stolicy imperium.

Bart, 13:01   Komentarze (0)

10.6.05

Standardy

No i znowu spełniamy standardy, przynajmniej te ustanowione przez mędrców z World Wide Web Consortium. Już nie będziemy się musieli czerwienić ze wstydu na konferencjach; sentropia.pl przeszła testy zgodności z CSS i XHTML 1.0 Transitional z palcem w uchu. Stąd ponownie na dole strony zamieszczamy stosowne znaczki.

Dla zainteresowanych, polskie definicje CSS i XHTML.

Bart, 21:48   Komentarze (0)

8.6.05

Socrealizm wiecznie żywy

Wielki Brat czuwaMoskwa 1945? Warszawa 1955? Nie, Waszyngton 2005! Jak widać nie tylko historia, ale i, ehem, sztuka lubi się powtarzać. Funkcjonariusze dbający o bezpieczeństwo pasażerów kolejki podmiejskiej MARC, która łączy Waszyngton i Baltimore, sięgnęli do socrealistycznej klasyki i porozwieszali te oto piękne plakaty w pociągach i na stacjach. Podróżni proszeni są w nich o baczną obserwację współpasażerów i zgłaszanie podejrzanych zachowań stosownym służbom. I tak oto sen emigranta o ojczyźnie, którą pamięta z czasów młodości (no, prawie) niespodziewanie przenikł do rzeczywistości. Ech, łza się w oku kręci...

Bart, 09:58   Komentarze (0)

Archiwum

styczeń 2005
luty 2005
marzec 2005
kwiecień 2005
czerwiec 2005
październik 2005
listopad 2005
styczeń 2006
luty 2006
czerwiec 2006
wrzesień 2006
styczeń 2007
czerwiec 2007