20.2.05
Rok koguta

Parada z okazji chińskiego Nowego Roku. San Francisco, 19 lutego 2005.
Bart, 12:56 Komentarze (0)
3.2.05
Simulacrum
Wojna z terrorem rozwija się coraz bardziej interesująco. Nie ma wątpliwości, że głównym polem walki są serca i umysły obywateli; no cóż, poparcie ludu przydaje się w rządzeniu. Pamiętacie wystąpienie Colina Powella w ONZ, podczas którego z przekonaniem prawił o irackiej broni masowej zagłady? Pamiętacie raport przedstawiony przez Tony'ego Blaira, z którego wynikało, że Saddamowi wystarczy 40 minut, żeby wysłać rakiety w naszą stronę? (Ja tam wolałem Powella - tak pięknie kłamał. Te wszystkie tablice poglądowe, schematy, wykresy.) No i co? Pic na wodę, fotomontaż. A na wojnę i tak poszliśmy. Fakty, jak widać, nikomu nie są już potrzebne. Rzeczywistość jest passé, a prawda démodé.
Od dzisiaj wiemy, że islamscy terorryści nauczyli się już reguł gry od swych adwersarzy. Członkowie organizacji Brygada Mudżahedinów zamieścili w internecie fotografię amerykańskiego żołnierza, którego, jak twierdzą, schwytali i mają zamiar zabić, jeśli amerykańscy okupanci nie zwolnią irackich więźniów. W mediach rozgorzała dyskusja, a amerykańskie siły zbrojne w Iraku zaczęły liczyć swój personel. Okazało się, że nikogo nie brakuje... konsternacja. Kto jest na zdjęciu? I wówczas rozmaici eksperci zaczęli analizować fotografię. I odkryli, że to fotomontaż - na zdjęciu widnieje nie żołnierz, a lalka. A dokładniej figurka GI Joe, "Special Ops Cody", wyprodukowana przez firmę Dragon Models USA. Brawo CNN, zawsze pierwsi.
Gdzieś daleko, panowie Barthes i Derrida z uciechy tańczą Totenanz, prezydent Putin przemawia do ludu, a Pentagon pracuje nad najnowszym epizodem gwiezdnych wojen. I tak nas będą mamić, aż pewnego ranka obudzimy się w nowym wspaniałym świecie i nic nas już nie będzie obchodziło.
Bart, 03:23 Komentarze (2)
1.2.05
The Band Of Endless Noise
Generator hałasu podczas koncertu w klubie Jazzgot. Warszawa, 2004
Reklama dźwignią handlu, jak mawiali starożytni Fenicjanie (a autoreklama zapewne dźwignią polityki), zapraszam zatem na stronę zespołu The Band Of Endless Noise, gdzie w całej rozciągłości rozpościera się subtelny geniusz pewnego projektanta, którego przez skromność nie wymienię z nazwiska... o czym to ja? A, właśnie, zespół też gdzieś tam jest na tej stronie. Jakieś zdjęcia, piosenki, koszulki i takie tam. Gorąco polecam.
Bart, 03:09 Komentarze (0)
Archiwum
styczeń 2005
luty 2005
marzec 2005
kwiecień 2005
czerwiec 2005
październik 2005
listopad 2005
styczeń 2006
luty 2006
czerwiec 2006
wrzesień 2006
styczeń 2007
czerwiec 2007