30.1.05
No cześć
Ja też, ja też, ja też! - dołączam oto do społeczności niedojrzałych egocentryków, którzy zaśmiecają cyberprzestrzeń swoimi przemyśleniami, wrażeniami i uwagami, o które nikt ich nie prosił i których nikt nie chce czytać. Z zapałem zakładamy strony, tworzymy blogi, dzienniki i galerie zdjęć, po to tylko, by zapomnieć o nich po paru tygodniach, pozostawiając na serwerach magabajty nieświeżych informacji. Ale nic to, jak mawiał bohater pewnego kultowego komiksu. Po prostu nie należy być zbyt ambitnym. Jeśli za pół roku trzy miesiące będą się tu nadal pojawiać nowe posty, to sentropia.org odniesie duży sukces. Trzy miesiące. Trzymajcie kciuki. Tiaaa...
A tymczasem w Waszyngtonie zima, biel na chodniku znika tak samo szybko jak w polskich miastach, dokonując samoistnej transmutacji w szarą błotną maź. Zaglądam więc do zdjęć z wakacji: słońce, woda, beztroska... Poniżej widok nieba tak, jak powinno się je oglądać.
Navigare necesse est. S/Y "Lato", gdzieś między Ostródą a Elblągiem.
Wkrótce w dziale zdjęcia pojawi się więcej, ehem, zdjęć właśnie. A tymczasem posłuchajcie sobie trochę muzyki.
Bart, 14:14 Komentarze (3)
Komentarze (3)
Bez komentarzy proszę...
Ten post został usunięty przez administratora bloga.
, 11:53 PM
Komentarze działają jak trzeba.
, 3:02 AM
Archiwum
styczeń 2005
luty 2005
marzec 2005
kwiecień 2005
czerwiec 2005
październik 2005
listopad 2005
styczeń 2006
luty 2006
czerwiec 2006
wrzesień 2006
styczeń 2007
czerwiec 2007